Czy w 2026 roku może być coś bardziej przerażającego niż pięć słów: „Zmieniamy nasze warunki dotyczące prywatności”?
Nie mogło być gorszego momentu dla TikTok US, kiedy 22 stycznia wysłał do milionów amerykańskich użytkowników obowiązkowe wyskakujące okienko dotyczące prywatności. Komunikat zmuszał użytkowników do zaakceptowania zaktualizowanych warunków, jeśli chcieli nadal korzystać z aplikacji. W tej aktualizacji ukryto informację o gromadzeniu danych dotyczących „obywatelstwa lub statusu imigracyjnego”.
W szczególności TikTok stwierdził:
„Informacje przekazywane przez użytkownika mogą obejmować wrażliwe dane osobowe zgodnie z definicją zawartą w obowiązujących przepisach stanowych dotyczących prywatności, takie jak informacje od użytkowników poniżej odpowiedniego progu wiekowego, informacje ujawnione w odpowiedziach na ankiety lub w treściach użytkownika dotyczące pochodzenia rasowego lub etnicznego, pochodzenia narodowego, przekonań religijnych, diagnozy dotyczącej zdrowia psychicznego lub fizycznego, życia seksualnego lub orientacji seksualnej, statusu osoby transpłciowej lub niebinarnej, obywatelstwa lub statusu imigracyjnego lub informacji finansowych”.
Internet zareagował negatywnie. Użytkownicy TikToka wyrazili swoje oburzenie w mediach społecznościowych, a niektórzy sugerowali, że TikTok tworzy bazę danych dotyczącą statusu imigracyjnego, a inni zapowiadali usunięcie swoich kont. Nie pomogło to, że tego samego dnia amerykański oddział TikToka stał się spółką należącą do Stanów Zjednoczonych, a senator Ed Markey (D-Mass.) skrytykował to, co uważa za brak przejrzystości w tej transakcji.
Wymóg prawny
W tym przypadku sytuacja może być mniej niepokojąca, niż mogłoby się wydawać. Sformułowanie to nie jest nowe – po raz pierwszy pojawiło się około sierpnia 2024 r. TikTok nie prosi użytkowników o bezpośrednie podawanie informacji dotyczących ich statusu imigracyjnego.
Zamiast tego ujawniane są poufne informacje, które użytkownicy mogą dobrowolnie udostępniać w filmach, ankietach lub interakcjach z funkcjami sztucznej inteligencji.
Wydaje się, że zmiana ta wynika głównie z kalifornijskiej ustawy AB-947, podpisanej w październiku 2023 r. Ustawa ta dodała status imigracyjny do stanowej definicji wrażliwych danych osobowych, poddając je bardziej rygorystycznej ochronie. Firmy są zobowiązane do ujawnienia sposobu przetwarzania wrażliwych danych osobowych, nawet jeśli nie poszukują ich aktywnie.
Inne firmy zajmujące się mediami społecznościowymi, w tym Meta, nie wspominają wyraźnie o statusie imigracyjnym w swoich politykach prywatności. Według TechCrunch różnica ta prawdopodobnie odzwierciedla stopień szczegółowości języka użytego w oświadczeniach, a nie znaczącą różnicę w zakresie faktycznie gromadzonych danych.
Jedna istotna zmiana w zaktualizowanej polityce TikTok dotyczy śledzenia lokalizacji. Poprzednie wersje stanowiły, że TikTok nie gromadzi danych GPS od użytkowników z USA. Nowa polityka mówi, że może gromadzić precyzyjne dane dotyczące lokalizacji, w zależności od ustawień użytkownika. Użytkownicy mogą podobno zrezygnować z tego śledzenia.
Przeczytaj całą tablicę, a nie tylko jeden kwadrat.
Czy to oznacza, że TikTok – lub jakakolwiek firma zajmująca się mediami społecznościowymi – zasługuje na nasze zaufanie? To trudniejsze pytanie.
Wciąż istnieją pewne sygnały ostrzegawcze. W kwietniu TikTok po cichu wycofał zobowiązanie do powiadamiania użytkowników przed udostępnieniem danych organom ścigania. Według magazynu Forbes firma odmówiła również odpowiedzi na pytanie, czy udostępnia lub udostępnia dane użytkowników agencjom takim jak Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) lub Urząd Imigracyjny i Celny (ICE).
Ta niepewność jest prawdziwym problemem. Firmy zajmujące się mediami społecznościowymi są znane z gromadzenia ogromnych ilości danych użytkowników i niejasności co do tego, w jaki sposób mogą one zostać wykorzystane w przyszłości. Oburzenie wywołane szczególnie wyraźnym ujawnieniem informacji jest zrozumiałe, ale problem prywatności jest znacznie głębszy niż pojedyncza aktualizacja polityki jednej firmy.
Ludzie mają powody do obaw, chyba że platformy wyraźnie zobowiążą się do niegromadzenia ani niewnioskowania danych wrażliwych oraz do nieudostępniania ich agencjom rządowym. Nawet wtedy sceptycyzm jest uzasadniony. Firmy te mają długą historię cichego zmieniania zasad, gdy jest to dla nich korzystne.
Nie tylko informujemy o prywatności danych - pomagamy usuwać dane osobowe.
Ryzyko związane z cyberbezpieczeństwem nigdy nie powinno wykraczać poza nagłówek. Z Malwarebytes Personal Data Removermożesz skanować, aby dowiedzieć się, które witryny ujawniają Twoje dane osobowe, a następnie usunąć te poufne dane z Internetu.




