Meta potwierdza, że pracuje nad subskrypcją premium dla swoich aplikacji.

| 29 stycznia 2026 r.
Logo Meta

Meta planuje przetestować ekskluzywne funkcje, które zostaną włączone do płatnych wersji Facebook, Instagram i WhatsApp. Potwierdziła te plany serwisowi TechCrunch.

Nie należy jednak mylić tych planów z opcjami subskrypcji bez reklam, które Meta wprowadziła dla Facebook Instagram UE, Europejskim Obszarze Gospodarczym i Szwajcarii pod koniec 2023 r. i które zostały przedstawione jako sposób na dostosowanie się do wymogów ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO) i ustawy o rynkach cyfrowych.

Od listopada 2023 r. użytkownicy w tych regionach będą mogli nadal korzystać z usług za darmo z personalizowanymi reklamami lub płacić miesięczną opłatę za korzystanie z serwisu bez reklam. Przepisy europejskie wymagają od Meta uzyskania zgody użytkowników na wyświetlanie im reklam ukierunkowanych, więc była to oczywista próba odzyskania przychodów z reklam, gdy użytkownicy odmówili wyrażenia takiej zgody.

W tym roku użytkownicy w Wielkiej Brytanii mieli do wyboru: korzystać z produktów Meta za darmo albo zapisać się, żeby korzystać z nich bez reklam. Ale tylko niechętnie, sądząc po tonie oferty... „Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Twoim regionie masz wybór”.

W ramach przepisów obowiązujących w Twoim regionie masz wybór.
Wprowadzenie opcji bez reklam zbiegło się w czasie z ogłoszeniem wprowadzenia subskrypcji premium przez Meta.

Ta opcja bez reklam nie jest jednak tym, o czym obecnie mówi Meta.

Nowo ogłoszone plany nie dotyczą reklam i są niezależne od programu Meta Verified, który kosztuje około 15 dolarów miesięcznie i jest skierowany do twórców i firm, oferując im odznakę weryfikacyjną, lepsze wsparcie i ochronę przed podszywaniem się.

Zamiast tego nowe subskrypcje będą prawdopodobnie skupiać się na dodatkowych funkcjach – większej kontroli nad sposobem udostępniania i łączenia się użytkowników oraz ewentualnie na narzędziach, takich jak rozszerzone możliwości sztucznej inteligencji, nieograniczone listy odbiorców, możliwość sprawdzenia, kto z obserwowanych osób nie obserwuje nas z powrotem, lub przeglądanie relacji bez wiedzy autora, że to my je oglądamy.

Te przykłady nie są potwierdzone. Wiemy tylko, że Meta planuje przetestować nowe płatne funkcje, żeby sprawdzić, za które z nich użytkownicy są skłonni zapłacić i ile mogą za nie pobierać opłaty.

Meta twierdzi, że te funkcje będą skupiać się na produktywności, kreatywności i rozbudowanej sztucznej inteligencji.

Moja opinia

Niestety, wygląda to na kolejną odmowę wysłuchania.

Większość z nas nie domaga się większej ilości sztucznej inteligencji w naszych kanałach informacyjnych. Domagamy się podstawowej kontroli: kontroli nad tym, kto nas widzi, jakie informacje o nas są śledzone i w jaki sposób nasze dane są wykorzystywane do zasilania algorytmu zaprojektowanego tak, abyśmy nie przestawali przewijać treści.

Użytkownicy nie powinni być zmuszeni do wyboru między udostępnianiem danych dotyczących swojego zachowania a płaceniem miesięcznej opłaty tylko po to, aby mieć spokój. Przesłanie zawarte w haśle „płać lub zostań zprofilowany” sugeruje, że prywatność jest obecnie dobrem luksusowym, a nie prawem przysługującym każdemu z mocy prawa. Jednak mimo że organy regulacyjne nieustannie powtarzają, że model ten jest niezgodny z prawem, rzeczywistość nadal skłania ludzi do wyboru drogi najmniejszego oporu: zaakceptowania śledzenia i pójścia dalej.

Nawet wtedy taki poziom wyboru jest dostępny tylko dla użytkowników w Europie.

Dlaczego nie zaoferować tej samej opcji użytkownikom w Stanach Zjednoczonych? A może potrzebne są bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony prywatności w USA, aby tak się stało?


Nie tylko informujemy o zagrożeniach – pomagamy chronić Twoje media społecznościowe.

Ryzyko związane z cyberbezpieczeństwem nie powinno nigdy wykraczać poza nagłówki gazet. Chroń swoje konta w mediach społecznościowych, korzystając zMalwarebytes Identity Theft .

O autorze

Pieter Arntz

Badacz złośliwego oprogramowania

Przez 12 lat z rzędu był Microsoft MVP w dziedzinie bezpieczeństwa konsumentów. Mówi w czterech językach. Pachnie bogatym mahoniem i oprawionymi w skórę książkami.