Aplikacje płatnicze śledzą to, co mówisz (Lock and Code, sezon 7, odcinek 11)

| 31 maja 2026 r.
Zilustrowana kłódka jest zamontowana w statywie mikrofonowym, z którego emitowane są fale dźwiękowe.

W tym tygodniu w podcaście Lock and Code…

W dzisiejszych Stanach Zjednoczonych konto bankowe może zostać zamknięte, karty kredytowe unieważnione, a płatności internetowe zablokowane z powodu wielu różnych przestępstw, takich jak finansowanie terroryzmu, pranie brudnych pieniędzy czy naruszanie sankcji.

To rozsądne, prawda? Cóż, nauczanie poezji może też doprowadzić cię do ruiny finansowej.

Tak właśnie wyglądała sytuacja nauczyciela poezji perskiej z Detroit, którego konta zostały oznaczone jako „naruszające sankcje”, ponieważ jego uczniowie wpisywali w opisie płatności w aplikacji Venmo hasło „lekcje języka perskiego”. Jest też historia o praktykujących jogę nago, którzy na 60 dni stracili dostęp do systemu płatności i musieli od podstaw odbudować listę subskrybentów. Nie możemy też zapomnieć o dziennikarzu zajmującym się konopiami indyjskimi z San Diego, który został odcięty od Stripe – i od płatnego newslettera Substack – z powodu zasad platformy płatniczej, które zabraniają promowania sprzedaży konopi indyjskich.

To zjawisko nazywa się „cenzurą finansową” i często ma miejsce, gdy bank, wydawca karty kredytowej lub twórca aplikacji płatniczej uznaje, że obsługa danego klienta wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem. Jednak „ryzykowne” nie zawsze oznacza „nielegalne”, a gdy duża instytucja finansowa kieruje się nadmierną ostrożnością w ocenie tego, co klient mówi, popiera, reprezentuje lub publikuje, w wyniku tego wiele niewinnych osób może ponieść szkody.

Właśnie tego dowiedziała się działaczka na rzecz praw cyfrowych Rainey Reitman, pisząc książkę „Transaction Denied: Big Finance’s Power to Punish Speech”. Jak wyjaśniła Reitman w odniesieniu do tych niezwykle wpływowych decyzji:

„Nawet jeśli intencje są dobre, systemy finansowe mogą w końcu przyciągnąć wiele osób, które nie stanowią rzeczywistej grupy docelowej… Czasami mówimy o tym w kontekście delfinów łapiących się na wędki”.

Decyzje te są trudne do zakwestionowania, irytująco nieprzejrzyste i niemal niemożliwe do cofnięcia. Problem pogłębia fakt, że osoby objęte cenzurą finansową nie mają wystarczających możliwości, by w łatwy sposób odzyskać swoją swobodę.

Rzeczywistość dla setek milionów ludzi w tym kraju wygląda tak, że ich finansami zarządza kilkanaście firm. Ludzie korzystają głównie z usług banków takich jak Chase, Bank of America, Citigroup czy Wells Fargo. Korzystają głównie z kart kredytowych wydanych przez Visa, MasterCard, American Express lub Capital One. A pieniądze wysyłają sobie nawzajem oraz do małych firm, korzystając z usług takich jak PayPal, Venmo, Cash App i Square.

Dla większości ludzi firmy te powinny działać w tle ich życia, zapewniając niezawodne i bezpieczne finansowanie, które pozwala im utrzymać się i zarządzać swoimi środkami do życia. Jednak w praktyce firmy te mogą wykazywać spore zainteresowanie tym, co piszesz w sieci, jakie płatności otrzymujesz co miesiąc oraz skąd pochodzą te płatności.

Dzisiaj w podcaście „Lock and Code”, prowadzonym przez Davida Ruiza, rozmawiamy z Reitmanem – który jest również prezesem i współzałożycielem Fundacji Wolności Prasy – o prawdziwych historiach osób, które padły ofiarą cenzury finansowej, o tym, dlaczego instytucje finansowe odcinają klientów za wypowiedzi zgodne z prawem, oraz o tym, jak decyzja jednej firmy może wywołać lawinę konsekwencji, z którymi walka wydaje się niemożliwa.

„Najpierw zostaliby zablokowani w Venmo, potem w PayPal– który jest połączony z Venmo – a następnie nagle straciliby dostęp do swojego konta w Chase Bank. Widać było, że w wielu przypadkach utrata jednej formy dostępu do systemu finansowego mogła prowadzić do sytuacji, w której wielokrotnie tracili dostęp”.

Włącz się dzisiaj, aby wysłuchać całej rozmowy.

Pokaż notatki i napisy końcowe:

Muzyka intro: „Spellbound” autorstwa Kevina MacLeoda (incompetech.com)
Na licencji Creative Commons: Attribution 4.0 License
http://creativecommons.org/licenses/by/4.0/
Muzyka outro: „Good God” autorstwa Wowa (unminus.com)


Słuchajcie —Malwarebytes tylko mówi o cyberbezpieczeństwie, ale także je zapewnia.

Chroń się przed atakami internetowymi, które zagrażają Twojej tożsamości, plikom, systemowi i bezpieczeństwu finansowemu, korzystającz naszejekskluzywnej oferty Malwarebytes Premium dla słuchaczy Lock and Code.