Wielka Brytania nakazuje, by telefony dla dzieci blokowały zdjęcia przedstawiające nagość do września

| 11 czerwca 2026 r.
Dziecko na ekranie telefonu

Stwórz coś, czego jeszcze nie ma. Nie zbieraj przy tym żadnych danych. Jeśli coś pójdzie nie tak, dyrektor generalny może stanąć przed sądem. To niemal ultimatum, które rząd Wielkiej Brytanii postawił firmom Apple i Google 8 czerwca. Obie firmy mają trzy miesiące na wprowadzenie zabezpieczeń na poziomie urządzeń, blokujących treści zawierające nagość na każdym smartfonie i tablecie sprzedawanym w Wielkiej Brytanii. Jeśli tego nie zrobią, rząd wprowadzi odpowiednie przepisy – w tym kary finansowe, a w ostateczności odpowiedzialność karną dla szefów firm technologicznych.

Premier Keir Starmer ogłosił tę decyzję podczas London Tech Week, zwracając się do firm:

„Jeśli się na to nie zdecydują, to podejmiemy działania i zmienimy prawo”.

Sama polityka jest jasna. Jej realizacja już niekoniecznie.

Co już znajduje się w telefonie Twojego dziecka, a czego w nim nie ma

Obie firmy już teraz podejmują działania mające na celu zapobieganie kontaktowi dzieci z treściami zawierającymi nagość. Funkcja „Bezpieczeństwo komunikacji” firmy Apple ostrzega dzieci korzystające z konta dziecięcego, gdy wysyłają lub odbierają zdjęcia i filmy zawierające nagość w aplikacjach Messages, AirDrop, FaceTime i innych. W tym tygodniu podczas konferencji Worldwide Developer Conference (WWDC) firma zaktualizowała tę funkcję, dodając do niej nowe możliwości.

Funkcja „Ostrzeżenia o treściach wrażliwych” firmy Google rozmywa wrażliwe obrazy w aplikacji Google Messages dla użytkowników objętych nadzorem oraz dla zalogowanych nastolatków nieobjętych nadzorem — choć funkcja ta dotyczy wyłącznie obrazów, a nie filmów.

W Wielkiej Brytanii i niektórych innych krajach firma Apple wkrótce wprowadzi wymóg potwierdzenia, że użytkownik ma ukończone 18 lat, aby uzyskać dostęp do niektórych funkcji w swoich telefonach. W zależności od regionu będzie to wymagało potwierdzenia wieku za pomocą dokumentu tożsamości wydanego przez organ państwowy, danych dotyczących płatności lub innych metod weryfikacji.

Według rządu Wielkiej Brytanii te środki to za mało. Rząd zarzuca, że obecne mechanizmy wykrywania nagości nie obejmują aparatu ani innych aplikacji, komunikatorów innych firm ani funkcji wyszukiwania. Innymi słowy, zabezpieczenia nie obejmują większości funkcji telefonu. Aparat, WhatsApp, Signal, Safari i galeria zdjęć pozostają poza strefą ochronną, o której rodzice mogą sądzić, że już istnieje.

Czy możliwe jest skanowanie z poszanowaniem prywatności?

W komunikacie znajduje się również zdanie, które trudno pogodzić z pozostałą treścią:

„Firmy muszą wprowadzić te środki bez naruszania prywatności i bez gromadzenia jakichkolwiek danych”.

Osoby pełnoletnie mogą zrezygnować, ale tylko po przejściu weryfikacji wieku.

To nie lada wyzwanie. Privacy twierdzą, że weryfikacja wieku nieuchronnie wiąże się z nowymi zagrożeniami związanymi z gromadzeniem danych, nawet jeśli firmy starają się ograniczyć do minimum ilość przechowywanych informacji. Niezależnie od tego, co stworzą Apple i Google, prawdopodobnie konieczne będzie prowadzenie jakiejś formy dokumentacji. Jeśli kadra kierownicza może ponieść osobistą odpowiedzialność za nieprzestrzeganie przepisów, ktoś musi być w stanie wykazać, jakie działania wykonał system i kiedy.

Rządowe dowody na to, że jest to w ogóle możliwe, opierają się na jednym produkcie: rozwiązaniu HarmBlock firmy SafeToNet, które Ministerstwo Spraw Wewnętrznych określa jako „sprawdzony przykład” zabezpieczeń urządzeń opartych na domyślnym trybie bezpiecznym. Kod źródłowy HarmBlock (który nie jest publicznie dostępny) analizuje obrazy i transmisje na żywo wyłącznie na samym urządzeniu.

Organizacje zajmujące się ochroną prywatności w sieci nie przyjęły tej wiadomości z zadowoleniem. Organizacja Big Brother Watch zwróciła uwagę, że dzieci mogą z łatwością uzyskać dostęp do urządzeń zarejestrowanych na dorosłych, i ostrzegła, że obowiązkowa weryfikacja tożsamości dorosłych oznaczałaby „koniec anonimowości i prywatności w internecie”.

Aplikacja do prywatnej komunikacji Signal stwierdziła, że zapewnienia, iż skanowanie będzie odbywać się wyłącznie na urządzeniu, są „mizerną pociechą”, ponieważ niezależnie od tego, gdzie system będzie działał, o jego zasięgu ostatecznie zadecyduje rząd, a nie technologia:

„Jego zakres będzie zależał od kaprysów i nakazów rządu, który dziś będzie ścigał nagość, a jutro wypowiedzi polityczne”.

Apple już kiedyś miało z tym do czynienia. W 2021 roku ogłosiło odrębny plan wykrywania znanych materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci na urządzeniach poprzez porównywanie skrótów obrazów z bazą znanych materiałów, a następnie po długotrwałej fali krytyki ze strony obrońców prywatności po cichu odłożyło ten projekt na półkę.

Co rodziny mogą zrobić już dziś

Wrzesień zakończy się albo dobrowolnym przestrzeganiem zasad, albo pośpiesznym uchwaleniem przepisów. Tak czy inaczej, nic z tego nie zmieni tego, co w tej chwili znajduje się w telefonie Twojego dziecka. Obecnie kanały komunikacyjne najczęściej wykorzystywane przez nastolatków nie są chronione. Wiele przypadków uwodzenia dzieci i szantażu seksualnego ma swój początek w aplikacjach, które działają poza wbudowanymi funkcjami bezpieczeństwa systemu operacyjnego. Rodzice i dzieci mogą podjąć dodatkowe kroki w celu zapewnienia sobie ochrony:

  • Włącz funkcję „Bezpieczeństwo komunikacji” na iPhone’ach z kontem dla dzieci oraz ostrzeżenia o treściach wrażliwych w nadzorowanej Android . Być może rozwiążą one problem tylko w jednym konkretnym aspekcie, ale to lepsze niż nic.
  • Porozmawiajcie z dziećmi na temat wymuszania udostępniania treści. Organizacja Internet Watch Foundation podała, że 91% zgłoszeń, które przeanalizowała w 2024 roku, dotyczyło treści stworzonych przez same dzieci. Dzieci są często zmuszane do wysyłania materiałów o charakterze intymnym do sprawców przemocy w sieci. Internet Watch Foundation udostępnia listę zasobów dla osób, które są zmuszane do wysyłania intymnych zdjęć w Internecie.
  • Zadbaj o podstawowe środki bezpieczeństwa, które są ważniejsze niż jakakolwiek polityka: ustaw unikalne hasła na wszystkich kontach i włącz uwierzytelnianie wieloskładnikowe.
  • Zachowaj ostrożność, udostępniając w sieci zdjęcia znanych Ci dzieci. Przestępcy coraz częściej wykorzystują zdjęcia o niewulgarnej treści do tworzenia materiałów o charakterze seksualnym za pomocą sztucznej inteligencji, które następnie mogą służyć do wymuszania okupu.

Nagroda „Wybór redakcji” serwisu CNET 2026

Według serwisu CNET.Przeczytaj ich recenzję


O autorze

Danny Bradbury jest dziennikarzem specjalizującym się w technologii od 1989 roku i niezależnym pisarzem od 1994 roku. Zajmuje się szeroką gamą zagadnień technologicznych dla odbiorców od konsumentów po twórców oprogramowania i dyrektorów ds. informatyki. Pisze również artykuły dla wielu dyrektorów zarządzających w sektorze technologicznym. Pochodzi z Wielkiej Brytanii, ale obecnie mieszka w zachodniej Kanadzie.