Oszuści stosujący sekstorcję wykorzystują wycieki danych z serwisu ShinyHunters

| 27 lipca 2026 r.
Młody mężczyzna siedział z głową w jednej ręce, a w drugiej trzymał telefon.

Oszuści zajmujący się sekstorcją wykorzystują adresy e-mail pochodzące z danych ujawnionych przez grupę hakerską ShinyHunters, aby nadać nieco wiarygodności swoim nieudolnym próbom przekonania ludzi, że posiadają na nich kompromitujące informacje.

E-maile o charakterze sekstorsji to wiadomości, w których oszust twierdzi, że nagrał cię za pomocą kamery internetowej podczas oglądania materiałów pornograficznych, a teraz żąda zapłaty. Zjawisko to istnieje już od lat i nieustannie ewoluuje, przybierając nieco inne sformułowania i zawierając fałszywe szczegóły techniczne.

W tej kampanii oszuści podszywają się pod użytkowników serwisu ShinyHunters. Nie zmieniła się jednak podstawowa prawda: za tym zagrożeniem nie kryje się żadne złośliwe oprogramowanie, żadne nagranie ani żadne wiarygodne dowody. Mimo że na przestrzeni lat widziałem niezliczone wersje takich e-maili, nie natknąłem się jeszcze na ani jeden, który byłby poparty dowodami, o których istnieniu twierdził nadawca.

Serwis BleepingComputer donosi, że wycieki danych z serwisu ShinyHunters są wykorzystywane w oszustwie e-mailowym polegającym na szantażu seksualnym, w którym żądano 2 000 dolarów, i podał następujący przykład:

Przykładowa wiadomość e-mail dotycząca szantażu seksualnego od ShinyHunters

„Temat: Informacje dotyczące bezpieczeństwa w Internecie”

Witam,

Jesteśmy grupą hakerską ShinyHunters.
Kilka miesięcy temu uzyskaliśmy dostęp do waszych urządzeń i zaczęliśmy monitorować waszą aktywność w sieci.

Co się stało:
Uzyskaliśmy dostęp do bazy danych serwisu Amtrak.com, w którym posiadasz konto, i bez trudu uzyskaliśmy dostęp do Twojej poczty e-mail.
Nie zachowywałeś wystarczającej ostrożności przy otwieraniu linków.
Tydzień później zainstalowaliśmy exploit na Twoich urządzeniach, w tym na telefonie, co dało nam dostęp do mikrofonu,
aparatu, klawiatury oraz wszystkich Twoich danych.
Mamy Twoje zdjęcia, historię przeglądania, rozmowy i listę kontaktów.

Między innymi odkryliśmy, że często odwiedzasz strony dla dorosłych i oglądasz filmy o charakterze erotycznym.
Udało nam się Cię nagrać i stworzyliśmy filmy, na których widzisz, jak się zaspokajasz.
Wystarczy kilka kliknięć, abyśmy mogli udostępnić te filmy Twoim znajomym,
współpracownikom i rodzinie, a nawet opublikować je publicznie.

Propozycja:
Prześlij nam 2000 dolarów w bitcoinach na poniższy portfel:
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Natychmiast usuniemy wszystko.
Masz 48 godzin od momentu otwarcia tej wiadomości e-mail.
Po otrzymaniu płatności usuniemy złośliwe oprogramowanie z Twoich urządzeń.”

Serwis BleepingComputer podaje, że dostrzegł dane pochodzące z naruszeń bezpieczeństwa w firmach Amtrak, Hallmark, ADT, Substack, Betterment, CarGurus, Panera Bread i McGraw Hill, które zostały wykorzystane do ataków na ofiary w ramach tej kampanii e-mailowej mającej na celu wymuszenie seksualne.

Kalifornijska uczelnia społeczna również wydała ostrzeżenie po tym, jak zauważyła, że kampania jest skierowana do osób dotkniętych wyciekiem danych z serwisu Canvas.


Cyfrowe skanowanie przestrzeni dyskowej

Potwierdzili, że adresy e-mail, do których wysłano wiadomości, pojawiły się wcześniej w danych ujawnionych przez grupę ShinyHunters. Skontaktowali się również z tą grupą, która zaprzeczyła, jakoby stała za wiadomościami o charakterze sekstorsji.

Podwyższenie żądania do 2 000 dolarów może sugerować, że oszuści zapłacili komuś za listy adresów e-mail. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że po prostu pobrali wyciekające dane po tym, jak grupa ShinyHunters opublikowała je w wyniku nieudanych prób wymuszenia okupu.

Szybkie sprawdzenie adresu Bitcoin podanego w wiadomości e-mail nie wykazało żadnej aktywności.

raport dotyczący adresu Bitcoin oszusta w sieci blockchain
Brak aktywności na ich adresie Bitcoin

Niech tak zostanie. Przy odrobinie szczęścia ci lochowcy w końcu zrezygnują z prób wyłudzania od ludzi ich ciężko zarobionych pieniędzy.

Jak reagować na e-maile zawierające groźby sekstorcji

Niektóre e-maile zawierające groźby związane z seks-szantażem są napisane niechlujnie, ale wiele z nich zostało dopracowanych przez sztuczną inteligencję i wygląda przekonująco. Niezależnie od tego, jak profesjonalnie się prezentują, należy je traktować w ten sam sposób: jako bezpodstawne groźby mające na celu zastraszenie ofiar i skłonienie ich do zapłaty.

  • Przede wszystkim nigdy nie odpowiadaj na tego typu e-maile. Odpowiedźpotwierdza, że ktoś aktywnie przegląda wiadomości wysyłane na ten adres, i może zachęcić do kolejnych prób oszustwa.
  • Nie daj się zmusić do pochopnego działania. Oszuściliczą na to, że nie poświęcisz czasu na przemyślenie sprawy i w rezultacie popełnisz błędy. Jeśli nie masz pewności, poproś o radę.
  • Załącznik nie stanowi dowodu.Większość e-maili zawierających groźby związane z seks-szantażem nie zawiera żadnych dowodów, a załączniki są często wykorzystywane do rozsyłania złośliwego oprogramowania lub nadania groźbom bardziej przekonującego charakteru.
  • Jeśli w wiadomości e-mail znajduje się hasło, któregoużywałeś już wcześniej, natychmiast zmień je wszędzie tam, gdzie jest nadal używane. Następnie włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe (2FA) wszędzie tam, gdzie to możliwe. Jeśli masz trudności z zapamiętywaniem haseł, rozważ skorzystanie zmenedżera haseł.
  • Usuń wiadomość, zgłoś ją jako spam i nie przejmuj się tym.

Wskazówka dla zaawansowanych: Malwarebytes Guard rozpoznała ten e-mail jako przypadek sekstorsji. Potrafi ona wykrywać oszustwa i doradzać, jak należy postąpić.

Scam Guard rozpoznaje tę wiadomość e-mail jako oszustwo związane z szantażem seksualnym

Chociaż takie e-maile z groźbą szantażu seksualnego są prawie zawsze blefem, to jeśli obawiasz się szpiegowania przez kamerę internetową,funkcjaMalwarebytes Monitoringmoże powiadomić Cię, gdy jakieś aplikacje będą próbowały uzyskać dostęp do Twojej kamery.



O autorze

Pieter Arntz

Badacz złośliwego oprogramowania

Przez 12 lat z rzędu był Microsoft MVP w dziedzinie bezpieczeństwa konsumentów. Mówi w czterech językach. Pachnie bogatym mahoniem i oprawionymi w skórę książkami.